We wszystkich tych powiastkach nie ma wcale nawet czerwonych kolan, ani wystających bioder, jest tylko kilka „ryzykownych“ wyrażeń, które uchodzą w salonie, zwłaszcza w ustach mężatki. Wszędzie p. Zapolska przedstawia się jako romantyczka, więcej powiem, jako osoba romansowa, której rozkiełznana wyobraźnia, bawiąc się wymarzonemi postaciami, nadaje im pozy nienaturalne i stawia je w położeniach dziwacznych. Miłość stanowi treść wszystkich prawie nowelek, nie jest to jednak uczucie naturalne, zdrowe, ale chorobliwe jego zboczenia. Powiem więcej, autorka nie zna wcale tego uczucia, chociaż nie mogę na pewno określić, czy brak jej doświadczenia, czy też umiejętnej analizy.
We wszystkich prawie utworach p. Zapolska występuje sama jako bohaterka. Może to być dowolny sposób pisania, ale widoczne są reminiscencye przeżytych uczuć i zdarzeń. Mniejsza zresztą o to, kto jest bohaterką tych utworów — nam idzie tylko o odtworzenie jej fizyognomii duchownej.
Młoda dziewczyna wychowana w klasztorze (opisy życia i wychowania klasztornego stanowią najlepsze kartki Akwarelli) pokochała go sentymentalną miłością. Teraz oto nakoniec sami, ale on okazuje się przeżytym egoistą, zwyczajnym łowcem posagowym. Zawiedziona w swoich uczuciach młoda kobieta szuka pociechy, lecz łza dziecka zatrzymuje ją na drodze obowiązku. Zresztą ci pocieszyciele, to także egoiści, lalki — to oni jednem słowem. Temperament gorący dopomina się jednak o swoje prawa. Miłość jest nie tylko roskoszą ducha, ale i potrzebą organizmu, której pogwałcenie mści się rozstrojem nerwowym, histeryą, marzycielstwem, zwłaszcza, że wychowanie klasztorne dało podkład do tych objawów psycho-patologicznych. Czasem znowu popędy zmysłowe występują otwarcie. W takich chwilach
Strona:Jan Ludwik Popławski - Sztandar ze spódnicy.djvu/7
Wygląd
Ta strona została uwierzytelniona.