Żaba padła martwa, ale w tem samem miejscu zjawił się natychmiast śliczny królewicz.
Opowiedział królewnie, że został zamieniony w żabę przez złego czarodzieja i ona tylko jedna mogła go wyzwolić.
Przespali potem noc, a gdy wstali rano, zjawił sie przed pałacem powóz zaprzęgnięty w ośm białych koni, strojnych w pióra. Uprząż ich była złota, a za powozem stał wierny Henryk, służący młodego królewicza.
Król dał przyzwolenie na małżeństwo.
Henryk zmartwił się bardzo, gdy pan jego został przemieniony w żabę i serce mu tak biło, że kazał na nie włożyć trzy żelazne obręcze, by nie pękło.
Henryk wsadził młodych oblubieńców do powozu i stanął w tyle.
Gdy ujechali kawał drogi, królewicz usłyszał jakiś trzask. Obrócił się tedy i zawołał:
— Henryku, powóz pęka!
Strona:Jaś i Małgosia oraz inne bajki.pdf/82
Wygląd
Ta strona została przepisana.