z pałacu, a gdy przyszedł także i żebrak, królewna poznała go i padła mu na szyję.
Chwycono złych królewiczów i ścięto ich toporem, a najmłodszy poślubił królewnę i został następcą tronu.
Cóż się jednak stało z biednym lisem?
W długi czas potem poszedł królewicz znowu do lasu i napotkał tam wiernego przyjaciela.
— Oto masz już wszystko, — powiedział mu lis. — Moje nieszczęście jednak trwa dotąd, chociaż w twojej jest mocy mnie wyzwolić.
To rzekłszy poprosił znowu, by go królewicz zabił, a potem odrąbał mu łeb i łapy. Uczynił to na koniec, a ledwo skończył, lis przybrał postać ludzką. Był to nie kto inny, jak brat królewny, wyzwolony z ciężącego na nim dotąd zaklęcia.
Teraz wszyscy dostąpili zupełnego szczęścia i żyli długo, bardzo długo, aż pomarli do jednego.
Strona:Jaś i Małgosia oraz inne bajki.pdf/59
Wygląd
Ta strona została przepisana.