Powiedziawszy to, zaniósł lis królewicza w wielkim pędzie przed sam pałac.
Królewicz wszedł, znalazł złotego ptaka, a na ziemi leżały trzy napoczęte złote jabłka.
Pomyślał jednak, że śmiesznem byłoby zostawiać klatkę złotą, a zabierać ptaka w drewnianej, coprędzej tedy przełożył go do klatki złotej i chciał wracać.
W tej chwili jednak wydał złoty ptak gwizd przenikliwy, zerwali się ze snu żołnierze, pochwycili królewicza i wtrącili do więzienia.
Następnego dnia odbył się sąd, królewicz wyznał wszystko i został skazany na śmierć.
Ale król pałacu był łaskawy, przeto obiecał darować mu życie, jeśli mu przyprowadzi złotego konia, który pędzi prędzej, niż wiatr. Ponadto miał jeszcze otrzymać w darze złotego ptaka.
Smutny królewicz ruszył w drogę. Nie wiedział, gdzie znaleźć złotego konia.
Strona:Jaś i Małgosia oraz inne bajki.pdf/49
Wygląd
Ta strona została przepisana.