Dotarłszy wieczorem do wsi, zobaczył dwie gospody, jak mu to zapowiedział lis.
— Byłbym nierozsądnym, — pomyślał królewicz — gdybym nocował w lichej gospodzie, gdy mam naprzeciw lepszą, gdzie ludzie tańczą, przy muzyce.
Potem wszedł do lepszej gospody, zaczął hulać i zapomniał o złotym ptaku.
Gdy nie wracał przez czas długi, wybrał się na poszukiwanie drugi królewicz.
Znowu napotkał lisa, ale jak starszy brat, nie usłuchał jego rady i wstąpił do gospody wesołej, tem więcej, że ujrzał przez okno brata. Obaj bawili się w najlepsze i całkiem zapomnieli o złotym ptaku.
Minęło sporo czasu i trzeci królewicz wybrać się chciał w drogę. Ale król nie dowierzał mu.
— Daremny trud! — powiedział. — Nie znajdziesz złotego ptaka, bo jesteś mniej jeszcze zaradny od braci twoich.
Strona:Jaś i Małgosia oraz inne bajki.pdf/47
Wygląd
Ta strona została przepisana.