Strona:J. W. Draper - Dzieje rozwoju umysłowego Europy 01.pdf/36

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


dym ruchu wychodźczym. Biorą w nim chętny udział nie wykształceńsze i bardziéj ucywilizowane części społeczeństwa, lecz takie, u których przeważają cechy fizyczne i zwierzęce. Mogą one być nader nieokrzesanemi odroślami ogładzonego szczepu. Zwykle ruchy, w mowie będące, muszą następować w odległym okresie chronologicznym, wszakże nie tak dawnym, jakby się zdawało po stanie cywilizacyjnym napastników, jeślibyśmy brali go za wskazówkę stanu cywilizacyi w tym kraju, z którego przychodzą. W Azyi rozwój społeczny, o ile możemy wstecz widzieć, zawsze był bardzo powolnym; a jednak rasa Hindusów, od pierwszéj chwili, gdy ją spotykamy na polu historyczném lub filologiczném, ma do czynienia z kwestyjami filozoficznemi i teologicznemi najwyższego rzędu, i rozwiązuje, ku własnemu zadowoleniu, takie zadania, które wymagają umysłu ukształconego nawet do postawienia ich. Wynika ztąd, że w ich rozwoju społecznym musiał już upłynąć bardzo długi przeciąg czasu.

Krzyżowanie się krwi i idei.

Najbardziej wszakże obchodzi nas stosunek, jaki musiał z konieczności wywiązać się pomiędzy ludami napastującemi a wyrugowanemi, pomieszanie się wyobrażeń jednego i drugiego, wynikające z pomieszania się krwi. Dla tego właśnie w czasach przed-Helleńskich znajdujemy istniejące obok siebie czarodziejstwo Celta i wielobożność Hindusa. Nie ulega wątpliwości, że niejeden zarys filozoficzny w dawnej mytologii europejskiéj, wykluł się nie z myśli krajowców, lecz wypłynął ze źródła Azyjatyckiego.

Przeobrażenie klimatyczne przybyszów Azyjatyckich.

Nadto, w najdawniejszych czasach historycznych, pomimo zaburzenia, jakie musiało panować długo po pomyślném, może powolném posuwaniu się kolumny a zjatyckiéj, rzeczy przyszły do stanu równowagi czy spoczynku nie tylko w sferze społecznéj, lecz i fizyjologicznéj. Potrzeba długiego czasu tak dla zdobywcy, jakoteż dla podbitego, by wyjaśnić przed sobą wzajemny stosunek bez dalszych zaburzeń i wątpliwości; potrzeba długiego czasu, by pamięć o walkach wygasła. Lecz znacznie dłuższego czasu potrzeba dla rasy napastniczéj, by przyjść do harmonii z klimatem krajów zdobytych, ponieważ organizm człowieka zastosowuje się dopiéro przez szereg pokoleń i to jeszcze bardzo powolnie do nowych warunków fizykalnych. Dużo czasu upłynie, zanim skóra przybierze pewną barwę, a czaszka oznaczoną formę. W zmierzchu porannym historyi upłynął okres zupełnie wystarczający na wszelkie takie przeobrażenia, dokonane w Europie i warstwy ludności, których pochodzenie orzekliśmy, były