Strona:J. W. Draper - Dzieje rozwoju umysłowego Europy 01.pdf/15

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Wszechwładztwo czynników fizycznych nad organizmami.

W niniejszéj teoryi panowania czynników fizycznych nad formami organicznemi nie uznaję żadnych wyjątków, nawet w zastosowaniu do człowieka. Rozmaita powierzchowność, jaką on przybiera w rozmaitych krajach jest koniecznym skutkiem tych wpływów.

W zastosowaniu do człowieka.

Ktokolwiek wyznaje teoryję jedności rodzaju ludzkiego, jest oczywiście zmuszony przypuścić nieograniczone panowanie tych czynników nad organizacyją człowieka, skoro pierwotnie utworzony typ musiał wydać w rozmaitych częściach świata całkiem odmienne powierzchowności, pozostające w widocznej zgodzie z klimatem oraz innemi okolicznościami czysto materyjalnemi. Zbyteczném byłoby dodawać do tych okoliczności jeszcze tryb życia, który wprost z nich wynika. Teoryja jedności wymaga, jako postulatu niezbędnego, uznania zwierzchniej władzy czynników fizykalnych nad powierzchownością i organizacyją ludzką; inaczéj skądżeby powstały, przy pochodzeniu od jednej pary, wszystkie odcienia w kolorze skóry i wszystkie różnice w kształcie czaszki? Doświadczenie uczy nas, że takie przemiany dokonywać się mogły tylko w drodze powolnego stopniowania, nie zaś raptownie; ukazują się jako wynik złożony. Służą one za jasny dowód w teoryi, iż typ narodowy nie może być uważany za coś określonego i skończonego, gdyż pozorna niezmienność tej szczególnej istoty opiera się na osiągnionéj zgodności z warunkami, na których działanie typ jest wystawiony. Niech się zmienią te warunki, wnet i typ zmieniać się zacznie. A więc powtarzam: ten, co przyjmuje teoryją o jedności rodzaju ludzkiego, musi też ze względu na stan obecny ludzkości w rozmaitych częściach naszego planety, uznać jako nieunikniony postulat, zupełną władzę czynników fizycznych, czy to przyrodniczych, czy też wynikłych sztucznie z dzieł cywilizacyi i wiekowej dążności ludów ku zastosowaniu się do warunków, działających na nie.
Do tego samego wniosku musi przyjść i taki, co głosi o pochodzeniu ras rozmaitych z kilku ognisk. Przychodzimy do tegoż samego, jakąkolwiek teoryją wyznajemy. Każda z nich zmusza nas do przyjęcia przeobrażalności form typowych, ich przemian i wygasania.

Odmiany ludzi.

Najlepiej się dostrzegają różnice powierzchowności ludzkiej, skoro badamy ludy podług siedlisk ich w kierunku północnym i południowym; do takiego wypadku może przyjść podróżnik, posuwający się zwolna w kierunku południka; ale rzecz miałaby sie wcale inaczéj, jeśliby podróż odbywała się wzdłuż