Strona:J. W. Draper - Dzieje rozwoju umysłowego Europy 01.pdf/11

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


W szczególności do człowieka.

Lecz skoro odkryto, że serce człowieka jest zbudowane podług znanych praw hydrauliki, a wielkie jego rury są zaopatrzone w zwykły przyrząd mechaniczny, mianowicie zastawki; skoro odkryto, że oko jest urządzone podług najsubtelniejszych zasad optyki, ponieważ rogówka, płyny, soczewka wybornie skupiają promienie do utworzenia obrazu, tęczówka zaś, na podobieństwo diafragmy w teleskopie lub mikroskopie odrzuca światła błędne i reguluje ilość światła wpuszczoną do wnętrza; gdy odkryto, że ucho jest obdarzone narzędziami trzech charakterystycznych cech dźwięku, mianowicie bębenkiem (timpanum) do oznaczenia mocy, ślimakiem (cochlea) do oznaczenia wysokości, oraz przewodami łukowatemi (canales semicirculares) do określenia jakości tonów; gdy dostrzeżono, że powietrze, wszedłszy do wielkich rur skutkiem opadania przepony brzusznéj (diaphragma) i sprowadzonego tym sposobem ciśnienia atmosfery, przechodzi późniéj na mocy praw fizyki do najdalszych płucowych komórek, a ztamtąd do krwi, tworząc zmiany chemiczne w całym organizmie, wydzielając cieplik i umożebniając wszystkie funkcyje życia organicznego; gdy wszystkie te faktu i wiele innych tegoż rodzaju zostały przez nowoczesną fizyjologiją wyjaśnione: wtedy oczywiście konieczném stało się przyznać, że istoty żyjące nie mogą stanowić mniemanego niegdyś wyjątku i że działania organiczne wynikają też z czynników fizycznych.
Jeśli więc to czynniki przyrodzone wywierają swą władzę w kryjówkach gospodarstwa indywidualnego, czyżby nie działały one również w gospodarstwie społecznem?

Do życia społecznego tak samo jak do życia indywidualnego.

Czyż wielka bezleśna pustynia nie ma nic spólnego ze zwyczajami plemion koczujących, które rozbijają swe namioty na niéj; czyż nie ma związku pomiędzy żyzną równiną, a trzodami i życiem pasterskiém; pomiędzy spiętrzonemi w twierdze gór łańcuchami, a odwagą, która ich tak często broniła; pomiędzy morzem, a popędem do szukania przygód?
W istocie, czyż wszystkie nasze nadzieje trwałości urządzeń społecznych nie spoczywają na wierze w trwałość otaczających nas warunków fizycznych? Od czasów Bodin’a który lat temu blizko 300, ogłosił swe dzieło „De republica,“ b yły już uznawane zasady, że prawa przyrody nie mogą być woli człowieka poddane oraz że rząd musi być do klimatu zastosowany. To właśnie przyprowadziło go do wniosków, że u ludów północnych najbardziej jest poszukiwaną siła, u środkowych przeważa rozum, u południowych zaś panuje zabobonność.