Strona:J. Turgeniew - Z „Zapisek myśliwego”.djvu/126

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


towany dość dobrze, lecz już i wtedy można było zauważyć we mnie brak oryginalności. Dzieciństwo moje nie odróżniało się niczem od dzieciństwa innych osób, rosłem tak samo głupio i powoli, zupełnie jak pod pierzyną, również wcześnie zacząłem się uczyć wierszy na pamięć i kwaśnieć pod pozorem skłonności marzycielskiej... do czego? do tego, co piękne.. i tak dalej. W uniwersytecie nie poszedłem inną drogą, natychmiast wpadłem w „kółko“. Wówczas były inne czasy... Ale pan może nie wie, co to jest kółko. Przypominam sobie, że Szyller gdzieś powiedział:

Gefärlich ist’s den Leu zu wecken,
Und schrecklich ist des Tigers Zahn,
Doch das schrecklichste der Schrecken —
Das ist der Mensch in seinem Wahn!“

Zapewniam pana, że on nie to chciał powiedzieć, on chciał powiedzieć: Das ist ein „kółko“... in der Stadt Moscau.
— Cóż pan znajdujesz tak przerażającego w kółku?
Sąsiad mój porwał swoją szlafmycę i nasadził ją sobie aż po sam nos.
— Co widzę strasznego?! — zawołał — ależ kółko to zguba wszelkiego samodzielnego rozwoju. Kółko to brzydka, potworna zamiana towarzystwa, kobiety, życia; kółko, o! poczekaj pan, ja powiem panu, co to jest kółko! To leniwe, marne życie, razem i w rzędzie; życie któremu przypisują znaczenie i pozór rzeczy rozumnej ono zamienia rozmowę rozstrząsaniem, przyucza do bezpłodnej gadaniny, odciąga od samotnej, owocnej pracy; zaszczepia świerzbę literacką, pozbawia nareszcie świeżości i dziewiczej mocy duszy. Kółko —