Strona:J. I. Kraszewski - Nowe studja literackie T.II.djvu/190

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
186

ter-Skota nie czytał, mógł by trafić na tę formę, na któréj naśladowanie jest dziś skazany dla tego tylko, że się kilkadziesiąt może laty wprzód nie urodził. Forma nowa nie jest łatwą do znalezienia, i nie jest rzeczą układającą się z rozmysłem, przychodzi ona zawsze z jakąś nową ideą, i o tyle jest nowa, o ile nowa myśl, którą osłania, której ciało stanowi.
Jak pantheiści, uznają ciało w koniecznym i nierozerwanym związku z duszą, tak my uważamy formę wynikłością niezbędną myśli, co się na naszym świecie obejść bez niéj nie może. Formy rozmyślnie składane, tworzone powolnie, są to automata Vaucansona — małéj rzeczy im braknie — duszy i życia — zresztą są doskonałe.
Ale wróćmy do prawdy w romansie historycznym.
Jak w obrazie historycznym, nie są pod względem sztuki, koniecznością portrety, i najpodobniejsze twarze nie zastąpią wyrazu i życia, tak w historycznym romansie, ścisłość historyczna, nie zastępuje także prawdy artystycznej; a połączona z nią, dopiéro doskonałą całość stanowi. Naśladowcy Walter-Skotta, co romans historyczny pojęli tylko ze strony jego, że tak powiem, materjalnéj, a nie ze strony ducha, są dla nas dowodem tego. Ich utwory