Strona:J. I. Kraszewski - Nowe studja literackie T.II.djvu/169

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
165

choć jeszcze nie tak płodna jak ostatnia, w któréj cześć formy, materij i szczegółu, czyniąc łatwém tworzenie, po tysiącznych wzorach, wyprowadza myrjady karłowatych drobniutkich, nic nieznaczących utworów.
Jak piérwszej epoki siła i prostota, tak drugiéj wdzięk jest cechą. — Charakter jéj łączy w sobie trochę energij z pierwszéj doby, z poszukiwaniem gracij, uśmiéchu, słodyczy. Do téj epoki należy architektura bizantyjska, na danych już przez dawniejszą planach, wykwitająca w ozdoby jeszcze nie psujące jéj całości; do téj epoki należy wdzięczny Leonardo Vinci, którego postacie z swym uśmiéchem pełnym słodyczy, w Świętym Janie przypominają Antinousa Adrjanowego. Trudno jest jednak téj doby przejścia, granice ściśle oznaczyć; z jednéj strony dotyka ona piérwszéj epoki, z drugiéj wléwa się już w trzecią.
W trzeciéj, pojęcie szczegółu zastępuje pojęcie ogółu wielkiego, drobnostki zwracają całą uwagę artysty, sztuczne effekta całą usilność poety, wykończenie, wyszczegółowanie ukazuje się w literaturze i sztuce, w filozofij pojedyńcze, subtelne traktują się kwestje. Jak piérwszéj epoki cechą była idealność, tak téj ostatniéj, tak zwany naturalizm i prawda, często przez swe