Strona:J. Baudouin de Courtenay - Myśli nieoportunistyczne.djvu/32

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

dalej, bez żadnej przeszkody, uprawiać swoje protegowane rzemiosło.

∗             ∗
XXV.

90. Czynniki psychiczne tak zwanej historji powszechnej należy studjować przedewszystkiem w domach dla obłąkanych, w więzieniach kryminalnych i w menażerjach. W tych to właśnie przybytkach pobudki, poruszające tłumami dwunogiemi i wiodące »wielkich mężów« do sławy, występują daleko czyściej i wybitniej, aniżeli w objawach życia codziennego.

91. Gdyby nie kanibalistyczne czyli ludożercze pozostałości w naszych instynktach, nie byłoby z pewnością wielu czynów »bohaterskich«, nie byłoby »ruchów ludowych«, »rewolucyj«, »powstań«, nie byłoby »wojen w imię świętych haseł«.
Jak »dzikiemu azjacie« sprawia niewymowną przyjemność chrzęst noża, przesuwanego po gardle znienacka napadniętej ofiary, tak samo bez wątpienia rozkosznem mrowiem przejmują »bohatera« przedśmiertne podrygi mordowanego »wroga«.
Kiedy głodny ludożerca mordował swego »bliźniego« dla zaspokojenia głodu, sprawiało mu to łatwo zrozumiałą rozkosz; dziś jego »cywilizowany« potomek rozkoszuje się śmiertelnem rzężeniem ofiary, mordowanej »w imię idei«.

92. »Przykazania« moralności istnieją dla potrzeb retorycznych i dla stosowania oportunistycznego. Zresztą nikt prawie o nie się nie troszczy.
Z jednej strony głoszą ostentacyjnie, ale tak sobie, w powietrze, »nie zabijaj!«, a jednocześnie,

— 26 —