Strona:J. Baudouin de Courtenay - Aforyzmy.djvu/10

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


24. I szkoła i prasa, i kościół, i urządzenia społeczno-państwowe — wszystko to wpaja nienawiść do innych ludzi, a o miłości i przebaczeniu mówi tylko dla przyzwoitości.
25. Poczucie sprawiedliwości może być właściwe tylko człowiekowi, na wskróś demokratycznie usposobionemu.
26. Prawdziwe wolnomyślicielstwo, prawdziwa demokracja, prawdziwy altruizm — możliwe są tylko we wzajemnem połączeniu.
27 I najbliższe otoczenie i szkoła, i kościół, i instytucje państwowe wychowują człowieka w nienawiści i pogardzie dla bliźnich. Nic więc dziwnego, że otrząsnąwszy się z wpływu tych powag i doszedłszy do nadzwyczaj zresztą rzadkiej samodzielności umysłowej, przenosi on owe szlachetne uczucia na swoich poprzednich opiekunów.
28. Szkoła dzisiejsza bywa niekiedy knajpą naukową, pracującą nad rozwinięciem we wszystkich wychowańcach jednakowego grubjaństwa i jednakowej płaskości i niskości instynktów.
29. Nasza obecna nerwowość jest krokiem do zdziczenia. Rozwój umysłowości daje tylko wtedy rękojmię postępu w uspółecznieniu, kiedy mu towarzyszy uspokojenie temperamentu i wzmocnienie charakteru.
30 Karmienie młodzieży gimnazjalnej prawie wyłącznie łaciną i greką jest w dzisiejszych czasach wielką zbrodnią pedagogiczną i spółeczną i daje się wytłumaczyć albo własną głupotą kierowników, albo też chęcią ogłupiania społeczeństwa.
31 Dążność do zachowania właściwości plemiennych i wstręt do tępienia narodowości są polem, na którem mogą się zejść i podać sobie po bratersku ręce szlachetni konserwatyści ze szlachetnymi postę-