Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Wielki świat małego miasteczka 02.djvu/61

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
( 53 )

— Czyż taki zawsze zrzędzi?
— Kobiecej natury nie przemienić. A czy słyszałeś Waść że szewc ten co tu przyjechał z Lublina na Reformackiej ulicy szyld wywiesił?
— Ey? czy doprawdy?
— A juściż nie kłamię i nawet tam cóś na swojej desce napisał jakby on był Warszawski szewc, to on tu naszym majstrom wypłata sztuczkę.
— Ej nie, co tam Waść pleciesz, pani Maciejowa powiada, że on tu nie tak dla zysku jak dla renomy przyjechał.
— Toć zobaczym, a wiesz jegomość, że ja bodaj tylko czy nie będę szył wyprawy dla panny Emilii, bo słychać idzie za mąż.