Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Wielki świat małego miasteczka 02.djvu/141

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
( 133 )

co uderzenie skraca się, i tak nie długi wątek mego życia. To com ukochał, oddaloném jest odemnie, i zapomina o mnie, lub mylnie cieszy się losem moim. Wszystko mi tylko boleśne w sercu rodzi wspomnienia; każda rzecz przypomina krótkiego życia szczęśliwe chwile, wszystko mi dowodzi, że to szczęście nie wróci, i ze pamięć jego wkrótce razem ze mną pójdzie do grobu. Ostatnie to łzy podobno płyną po zmartwiałej twarzy! Ach! czemuż i nad brzegiem mogiły, kiedy musiemy opuszczać wszystko to, co tu nas do ziemi przywiązywało, czemuż i wówczas gorzkiém wspomnieniem, zwiększamy boleść naszego rozłączenia. Chłód któ-