Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Wielki świat małego miasteczka 01.djvu/66

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
( 58 )

znaczały iż szedł z daleka. Konchy i tykwa u pasa, różaniec i kosztur na którym się wśpierał zwróciły uwagę biesiadników. Smutne wspomnienia zachmurzyły czoło pięknej Minny, a cudzoziemiec siadł milcząc u końca stołu. Podano puhar i spełniono wilkommen, a chociaż pielgrzym spełniał czaszę po czaszy, czoło się jednak jego nie wyjaśniało. Otto z wyraźną niespokojnością poglądał na niego, i śledził jego kroków, a gdy raz piérwszy otworzył usta, Brunwer stanął osłupiały, zbladł i wyszedł. Kiedy nakoniec spełniano zdrowie młodej pary, pielgrzym zawołał głośno: vergiess mein nicht![1] a omdlała Minna padła na ręce męża.

  1. Przypis własny Wikiźródeł (niem.) Nie pamiętacie/pamiętasz mnie!