Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Wielki świat małego miasteczka 01.djvu/46

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
( 38 )

dek cudzych, niżeli skłonnością serca; a w tej liczbie mieści się i moja złośliwość.
Co się tycze roztrzepania o które mnie dosyć słusznie obwiniają, to w istocie jest moją wadą. Bardzobym śmieszny spis utworzył, gdybym wszystkie moje z roztargnienia wynikające, wyliczać chciał omyłki.
Raz naprzykład, nie piérwszej młodości pannie, a zatém istocie nader obraźliwej, pod niektórymi względami, winszowałem przez nieostrożność zamęzcia, o którém jednak wzmianki nawet nie było, i o mało na całe życie nie zrobiłem sobie nieprzyjaciołki. Szczęściem iż ta marcowa panienka, nie-