Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Wielki świat małego miasteczka 01.djvu/209

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
( 201 )

nad nami, bo to tylko cierpieniom naszym ulgę przyniesie.
— Mówisz pan o tych cierpieniach, jakbyś ich doznał, rzekła z uśmiechem, przewracając karty w książce.
— Kto wie, odpowiedziałem spuszczając oczy, mogłem doznać nieszczęścia, choć nie jestem jeszcze tego pewnym, i sam nie wiem, czy szczęśliwym, czy nie, mam się nazywać.
— Nie mogę pana o tém zapewnić, bo niewiem ktoby mógł tak nieszczęśliwym uczynić.
— Pani niewié?
— Niedomyślam się — dodała, okazując jawnie spójrzeniem zwró-