Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Wielki świat małego miasteczka 01.djvu/133

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
( 125 )

słuchał by się dowoli podobnych rozmów. Ja zaś przykładem poprzedników moich, a najbardziéj owego kulawego Bożka Anglii i Szkocij[1], nie mogę tego przenieść na sobie abym choć jednéj podobnéj rozmowy nie udzielił czytelnikom i zacznę.


— Jak mnie pan żywą widzisz, rzekła szybko Burmistrzowa, obracając się z zaognioną od gniéwu

  1. Proszę się nie gniewać, że go tak nazwałem. — Jeżeli zaś kto nie pojmuje, lub niechce pojąć co to znaczy powiadam, że kulawym Bożkiem jest Walter-Scott, a dla tego kulawym, że kula.