Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Wielki świat małego miasteczka 01.djvu/117

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
( 109 )

się tam, gdzie z sobą też czytelnika poprowadzić myślę. Ale wprzód nim ujrzemy przyszłego naszego bohatéra pozwólmy sobie parę uwag, nad jego charakterem uczynić.

Natura oszczędna była w swych darach dla pana Gapiełły, ale mu w nagrodę ciasnej głowy, dała dobry zapas miłości własnej. Całe życie strawił on, jak powiadał, na nauce, to jest na czytaniu dzieł rozmaitych ze słownikiem, po kartce na dzień, z dobitnością i po-

    jedyńcze zdania, zjednały mi wymówki, żem nadto księży i organistów polubił. Ale — de gustibus non est disputandum!