Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Poeta i świat.djvu/80

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


skórze, którego nawyknienie do widoku trupów i śmierci zrobiło bydlęciem mięsożernem, który oblizywał palec krając ciało, i rozrzynał mięso tym samym nożem co człowieka, Cichość była uroczysta, pióra wisiały nad papierem, oczy były zwrócone w środek, słuchano! Nóż rozkroił piersi, rozdarł ciało, podniósł kości i obnażył serce. Potem głos dał się słyszeć spokojny, dźwięczący, miły.
»Serce, Cor, jest organem i środkiem cyrkulacji, muskułem, woli niepodległym, tworzącym liczne próżności, które zostają w związku z naczyniami krwistemi płuc. Kształt serca jest podobny do ostrokręgu; podstawa jego, Basis, jest częścią serca szerszą, zostającą w związku z naczyniami; wierzchołek częścią najwyższą, niekiedy rowkiem przedzieloną. Powierzchnia jego wyższa czyli przednia jest wypukłą, niższa czyli tylna płaską. Brzeg tylny jest grubszy znacznie od przedniego. Na powierzchni serca znajdują się rowki, które odpowiadają własnościom wewnątrz niego znajdującym się, albo raczej podziałom. Sulcus cordis longitudinalis.«
— Chodźmy! chodźmy! — zawołał Gustaw, szarpiąc Adama uśmiechającego się za suknie. — Chodź! — wybiegł, zatulając uszy. Jak tylko stanęli na ulicy, otrząsnął się i spojrzawszy mu w oczy, zawołał:
— Serce! serce! — To cośmy przywykli