Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Poeta i świat.djvu/72

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


pruski, obcinają krzesła jak Napoleon, i jedząc obiad, chodzą jak on; jak on noszą kapotę, zakładają ręce, nigdy na ból głowy się nie skarżą i t. p. — co jawnie pokazuje, że niebo do ziemi podobniejsze, niż oni do niego.
Raczcie uważać, że skutkiem roztargnienia zwykłego ludziom uczonym i poetom, którzy w innym świecie żyją, wszyscy mający pretensję do literatury, chwalą się lub narzekają, że są roztargnieni i nieprzytomni.
O! cielęta!




XI.
Serce.
A ktoby chciał rozumem wszystkiego dochodzić,
I zginie, a nie będzie umiał w to ugodzić.
Kochanowski, Ks. I. IX.

Lecz po długich dumaniach i łzach dłuższych jeszcze, widząc się zmuszonym do pracy, uczuł Gustaw, że te nauki, które mu piękny świat jego dziecinny popsuły, jedne mogły go poprowadzić na świecie. Westchnąwszy więc nad smutną koniecznością pracy, tak niemiłej poetom, postanowił przysłuchać się dawaniu nauk, wybrać z nich jedną i niezmordowanie w niej się doskonalić. Lecz wybór był trudny; wszystko