Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Poeta i świat.djvu/11

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Kilka słów Autora.
(Przedmowa do drugiego wydania tej powieści.)

Powinienbym może przy drugiem wydaniu tej powieści odpowiedzieć na liczne z powodu jej uczynione zapytania; lecz nienawidząc czczej polemiki, i sądząc, że każde pismo, tak jak je autor pomyślał i dokonał, dostatecznie się samo tłumaczy; przekonany, że ci, co nie zrozumieli celu, dążności, myśli głównej powieści, chyba zrozumieć ich nie chcieli, wstrzymuję się od tego. W istocie, porównywując zapytania recenzentów z książką, znajdujemy, że w niej wyraźna odpowiedź na każde z nich się znajdzie, byleby uważnie poszukać tylko jej chciano. Zdaje się nam także, iż autor tworzący dzieło i autor później tłumaczący się z niego, nie są tak dalece jedną osobą, aby jego tłumaczenie za jednorodne z dziełem wziąć można. Nie jednemu wyda się to twierdzenie nieskończenie dziwacznem. To pewna jednakże, że człowiek zmienia się umysłowie i starzeje co chwila; że tworzy w różnych umysłu usposobieniach, do których potem prostem skierowaniem swej woli przyjść nie potrafi; po upłynieniu więc pewnego przeciągu czasu, autor z dziełem takiem jest w stosunku pokrewieństwa, jak i z innemi obcemi płody, które w nim współczucie obudzają; i nie lepiej często ze swego własnego utworu wytłumaczyć się potrafi, jak zdać sprawę z cudzego. Z tego względu równie nam się zdaje niestosownem zupełne przerabianie dzieł, po upływie pewnego przeciągu czasu od ich utworzenia,