Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Podróż króla Stanisława Augusta do Kaniowa.djvu/284

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została skorygowana.

    ści zupełnie, plac naprzód zabudowania całego mieszkalnego, po większéj części w projekcie jeszcze będącego obchodząc. W tém co brat mój postanowił uczynić, to mnie najbardziéj zadziwiło i zastanowiło, że rynek miasteczka nowego w Daszowie Augustopol nazwanego chce uczynić dziedzińcem zarazem, dzieląc go na różne domy od strony facjat przednich szpalerami oddzielone, a z tyłu korytarzami z sobą połączone. Z tych uprojektowanych w rynku mieszkań pryncypalny i średni dom już był wystawiony i w nim mnie brat przyjmował. Chciałem był zaiste dłużéj zabawić, lecz na dniu dzisiejszym jeszcze mając do Lińców zjechać, gdzie N. Pan nocleg dla siebie wyznaczył, w prędkości tém bytność moją w Daszowie skończyłem, żem z bratem piechoto na wysadzaną drzewami drogę do Chmuryna wyszedł, gdzie mi pokazywał dzikości poddaństwa tutejszego dowody, w wyrąbywaniu co rok drzew sadzonych. Daléj z nim do domu nad stawem położonego, a dość od mieszkania głównego odległego przyszedłszy, tam na pensji (iż tak rzekę) będącą najmłódszą córkę pisarstwa nawiedziłem, a na-