Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Podróż króla Stanisława Augusta do Kaniowa.djvu/266

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została skorygowana.

    Odśpiewano Te Deum Laudamus i wszyscy zebrali się do zamku. Tu przyjechał także hr. Stackelberg i prywatną naprzód otrzymał audjencją, po czém zwołano do gabinetu hetmana Tyszkiewicza, generała Komarzewskiego i hr. Platera i oddano im od cesarzowéj JM. ordery, piérwszemu błękitną wstęgę S. Andrzeja, dwóm drugim pąsowe S. Alexandra Newskiego. Nadto wszyscy prawie ze świty królewskiéj oprócz obdarzonych w Kijowie, otrzymali bogate podarki w tabakierach, pierścieniach i t. p. przez ambassadora przywiezionych.
    Hr. Plater mówiąc o tych upominkach i o swoim orderze tak kończy wyrazy swéj wdzięczności.
    — «Gdziemkolwiek jest i czém kolwiek zabawny, gdy Polakiem być nie przestanę, każda pomyślność mnie spotykająca, nie potrafi zatrzéć myśli o dobru ogólném, i widząc czy siebie czy drugich uszczęśliwionych, zapytuję przecie po cichu — a dla kraju co? —»
    Obiad na którym był i hr. Stackelberg przeszedł na rozmowach, a po nim wkrótce król odszedł mając listy do pisania, i gotowanie się do