Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Podróż do miasteczka.djvu/135

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


mnie komfidencyi, z racyi, że Król chce rozwodu, a ja dla Króla jedno z nim myślę.
Interim gdyby téż tu do mnie przyjechali i prosili jako pasterza o rezolucyę, jak się ma tytułować, proszę abyś JW. Pan pomówił z teściem swoim i dał mi informacyą, jaką mam dać.
Drugi list mieli od Graffa Brühll’a, upewniający o Województwie i Starostwie najpierwszém, o posagu znacznym dla Damy i o Kawalerze Panu i bogatym (oni rozumieją, że to Podskarbi Wielki Koronny) ale żeby pozwolili na rozwód. JW. Pan najlepiéj będzież wiedział od Teścia swego, jeżeli pisał. Jutro odjeżdżają stąd Kasztelaństwo Sandomirscy i przez przyjaźń, którą mają, będą u nich. Dałem kommis aby te listy czytali i mnie o wszystkiém uwiadomili. Przeto na przyszłą pocztę będziesz JWPan miał kontynuacyą téj historyi, a teraz zostawam jak zawsze prawdziwym sługą. K. X. 13. Kr.“
Znać z tego listu już jak rzeczy stały w półtora roku niespełna po małżeństwie; a Biskup Krakowski widocznie ujęty dla dworu, nic bez rozkazu nie robiąc, gotował się tak postąpić w sprawie jak mu podyktują, czekał tylko rozkazu Brühll’a.