Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Podróż do miasteczka.djvu/132

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


széć, żeby uznać żoną Ks. Karola, Franciszkę Krasińską. Obawiano się z drugiéj strony szlachtę i panów polskich narazić sobie i zaczęły się te potajemne knowania, intrygi, projekta, ofiary, które stałość nieszczęśliwéj kobiéty jak obelgę odpierała.
Z listów współczesnych wyczerpiemy tu niektóre materyjały, wskazujące jak się na sprawę tę zapatrywano; niemal wszystkie adresowane są przez Biskupa Krakowskiego do Marszałka Nadwornego Koronnego. Chociaż nie całe o sprawie Krasińskiéj, i wiele innych zawierają wiadomostek, mieścim je tu jak są, bo znajdujemy w nich szczegóły zajmujące.
„Z Kielc, 29 Xbris. 1761.
— Przeszłą pocztą gośćmi zakłóconym będąc, podpisane listy dałem do pieczętowania, i ceremonijalny respons JW. WPanu poszedł, a ten com ja pisał, mając zwyczaj dla sekretu sam zawsze pieczętować, został i dopiéro nazajutrz postrzegłem; przyłączam go więc do tego.
Za deklarowaną kanoniję Krakowską dla synowca mego jak najuniżeniéj dziękuję. Przyznaję sam że młody i jeszczebym go był przetrzymał,