Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Ostatnia z xiążąt Słuckich Tom 3.pdf/199

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
193

męża niewyasthy, trupem gi położył. Toż krzyk powſtał niezmierny y kupce, a ludzye ony nocleżanye ſie zbyegli y ſąſiady y ſędzyowije onego myaſta y pochwycili gi y zwyązali: A jemu yakoby nagle otworzyły ſie oće y uyrzał ſzkarade ſwoych grzechów y przypomnyał yż za yeden kthóren był przyſiągł ſzatanu, trzy wſzytki yakie żądał, popełnił. Y wyelkim głoſem, yął płakać a narzekać, wołayąc aby go na ſmierć wyedziono było. Y opowiedał ſwoyą hiſtoryą wſzytkim, o ſmierć napretſzą proſząc, którzy ulitowawſzy ſie wolno gi puſcili. Z tąd że powrócił na puſzcze y płacząc a narzekayąc nad ſlepotą ſwą Pana Boga Myłoſzcziwego przebłagał, a z oczow ye-

Tom III.17