Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Ostatnia z xiążąt Słuckich Tom 3.pdf/181

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


tych, ktory zową Legendy, albo mi to za ſie ongi jaki klicha ſtary, co jesli nie Mnich z ambony w uſze kładł. A ta mi sie bajka czy prawda spodobała, ażem ją w pamietaniu zachował chocia bez ymion a miesc własnych, z kim i kedy ſie to działo; a tho ſobie kożdy dołożcie, yako ktory chce.
A miało ſie thak:
Był ongi na puſzcze jedyn ſwiąthy puſtelniczek, trawiąc dni ſwoye na rozmyſzlaniu a modlitwyech, yako prawy Cenobitha. A był tak wielkim ſwoyego ciała, ba wſzelkiey cielesnosci nieprzyjacielem, że żył ono zyoły a korzonkamy yakie na oney puſzcze naydował pod nogi, nie bacząc na wygode, cho-