Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Ostatnia z xiążąt Słuckich Tom 3.pdf/180

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


powiem jedną, pry Pan Rey z Nagłowice powstając, a siwego muskając wąsa; alie mi daczie śliwek necke Panie Stanisławie, żebym ſobie gadając gardziele przecierał, a z garniec miodu Lubelskiego od Mathyasza z Winiawy, boć wiecie, że ja nie rad na czczo gadac pocznę.
Skinął hnet Pan Pſzonka, a pachołkowie mu wino i antypaſthy z owocami przynieśli, ktore koley oſzedłſzy, przed Panem Reyem sie zaſtanowiły. Dopieroż zabłyſzczał mu on jego żarłoczny żołądek przez oce, y tak prawić począł, czeſto gardło płucząc, a przecierając.
Zabyłem gdziecz to czedł, bo rzecz nie mojey głowy, alboć to w żywociech Swie-