Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Ostatnia z xiążąt Słuckich Tom 2.pdf/105

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


széj Panny w Bramie Ostréj i prosić, żeby mnie ode złego zachowała. Widziałem tam właśnie, jak Panowie Senatorowie przyjechali.
— Jacy PP. Senatorowie?
— Od Króla J. Mości, wysłani do Pana Kasztellana i Pana Wojewody dla ugody.
— Przyjechali? zawołał zrywając się Pan Barbier,
— Przed chwilą.
— A czemuż tego nie mówisz — trzeba biedz z uwiadomieniem do JMP. Kasztellana. To mówiąc Francuz rzucił dzban i porwał płaszcz i szpadę — Daj mi WMość klucza, rzekł do Burczaka, ja zaraz powrócę.
To mówiąc skoczył pędem do Kasztellanij.