Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Ostatnia z xiążąt Słuckich Tom 1.pdf/188

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Gdy Panowie Senatorowie przybyli do pałacu Chodkiewiczowskiego, nie znaleźli tu na pozór żadnego na przyjęcie ich przygotowania. Zwykła liczba dworskich wyszła na ich spotkanie, żadnego nie widać było przyboru, żadnego oczekiwania, ani też podziwienia, gdy się ukazali. Kasztellan wyszedł do wielkiéj sali z Panami Janem Karolem i Alexandrem synowcami swemi, z kilką przyjaciółmi, i tu posłów przyjął. Po piérwszych, acz bardzo zimnych przywitaniach, Lew Sapieha głos zabrał.
— Przybyliśmy tu, rzekł, P. Kasztellanie Wileński, w pośrednictwie i poselstwie przyjacielskiém od Xięcia Wojewody Wileńskiego.
— Wątpię, ażeby co przyjacielskiego między mną a Panem Wojewodą być mogło, odpowiedział Kasztellan zimno i poważnie.
— Nie chciejcie się tak uprzedzać, odpowiedział Lew. Być może, iż okoliczności przywiodły was do oziębłości, do niechęci wzajemnych z P. Wojewodą Wileńskim; lecz mamy wszyscy nadzieję, że się to po przyjacielsku i