Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Adama Polanowskiego notatki.djvu/350

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


takim go czyniąc... Trudno powiedzieć czy on do nas a my do niego przypadniemy... Jakim my się z nim językiem rozmawiać będziemy — to też ciekawa..
O Contim powszechnie głoszą że rycerz jest dzielny..
Suski ręką o stół uderzył.
— Co tu już o Contim mówić, kiedy, czy zechcecie czy nie, Sasa będziecie mieli. Nie weźmiecie go po dobréj woli, narzucą wam... Osiem tysięcy doskonałego żołnierza stoi słyszę pogotowiu na granicy...
Byle Sasa dziesięciu Przebędowskiego przyjaciół okrzyknęło, wejdą natychmiast Sasi, a biskupa mamy w kieszeni takiego co nam Te Deum zaśpiewa. Nim się Conti dowie że go wybrano, nim namyśli, nim wybierze, nim wujaszek pieniędzy da — nim okręta się ściągną, Sas będzie gospodarzył — i francuzi przyjdą po harapie..
— Biskup — przerwałem — żaden się przecie nie waży ogłaszać kiedy Prymas jest, i zdrów a na nikogo nie zdał funkcji. Za to zaś ręczyć można, iż Radziejowski Sasa nie będzie proklamował, tylko Jakuba albo Contiego.
— A ja wam ręczę że się znajdzie biskup co go zastąpi — rzekł Suski. Praktykowana to rzecz czy nie, spraktykuje się teraz. Czyż nie widzicie że rzeczy są ukartowane tak, iż wam go narzucą, a nie macie Zamojskiego coby tego Maksymiljana wziął pod Byczyną, bo Jabłonowski przy jego boku stanie.
Będziemy mieli u Ojca Św. tę zasługę że — od Turków nasz Sobieski Europę salwował, a z Luterstwa August Saksonją obmyje... dwie dobre kreski! Rakuski dom go też poprze, bo go w Wiedniu na rękach noszą.