Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Adama Polanowskiego notatki.djvu/340

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


nitury teraz jak w wodę wpadły. Powiadał że królowa już o nich ani wspominała.
Tymczasem Sejm Konwokacyjny się otwierał i raraz w początku, rakuska partja ekskluzję Piasta przeprowadziła.. Cios był wielki, znaczyło to — że Sobiescy musieli się wyrzec nadziei, — synowie ale nie matka! Znalazł się przytem zaraz pogotowiu poseł Horodeński, który huknąwszy veto, narady zerwał, a sam szyję salwując, pod skrzydła związku Baranowskiego drapnął.
Przez to się okazało jak na dłoni, z czyjéj naprawy zerwanie nastąpiło, chociaż i bez tego czuli wszyscy rękę królowéj. Nigdy może tak zapamiętale czynną, rzucającą się, sypiącą pieniędzmi nie była. Na pokojach u niéj od rana do nocy, jak mi Szaniawski powiadał, gdyby w szkole żydowskiéj wrzawa nieustawała...
Baranowskiego tego, głowę związku wojskowego znałem dobrze zdawna. Człeczek był mały i nie znaczący, a podjął się tego przewodniczenia w nadziei jurgieltu i krescytywy. Pamiętałem go takim że mi się do kolan kłaniał, gdym go na kieliszek gorzałki z zakąską kiełbasy wędzonéj zapraszał. Spotykałem się i teraz z nim, ale już nosa do góry zadzierał, a drudzy mu się kłaniali, z czego mi się drwić ino chciało.
I ciąglem mu do ucha kładł:
— Ej, ostróżnie, aby cię łos Gąsiewskiego nie spotkał!!
Do tego związku Baranowskiego przyłączyli się potem i Litwini z Michałem Ogińskim i Kryszpinami, wiążąc w konfederację przeciwko Sapiechom. Zaczęła