Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Adama Polanowskiego notatki.djvu/129

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


czem włosy z głowy wypełzły haniebnie i już nigdy nie odrosły bujne jak były.
Przez ten czas król z królową pojechali do Gdańska, gdzie się syn Sobieskiemu narodził.
Gdańszczanie przyjmowali oboje królestwo nadzwyczaj świetnie i wspaniale, co u nich nie nowina — bo i Marję Ludwikę oni w Polsce jedni tak witali jak nawet stolica nie mogła kosztowniéj i wystawniéj.
Ale o tym pobycie w Gdańsku królestwa tyle tylko wiedziałem, co mi Szaniawski donosił — zapewniając że się król o mnie informował i kazał mi donieść że pożądanym mu będę gdy powrócę.
Przez cały ten czas choroby małom co wiedział ze dworu i co się na świecie działo — anim tak bardzo ciekaw był — bo się pokojem cieszono — a to była główna rzecz... I z Moskwą też traktaty przedłużone, z téj strony zapewniały bezpieczeństwo... Naostatek wydobrzawszy przy macierzyńskich pieszczotach, gdy mi włosy cokolwiek na nowo odrosły pojechałem znowu na służbę mało co przed tem gdy się królestwo na Sejm do Litwy wybierali, przeciwko czemu wrzawa była ogromna, iż dla niéj tak znaczne czyniono ustępstwo.
Pacowie to wymogli że Litwie alternaty zapewniono, ale zawiedli się srodze, spodziewając iż Sejmy naznaczone będą do Wilna, gdyż król im na przekór wybrał Grodno, dla tego tylko ażeby Wojewodzie Wileńskiemu nie dać zbyt gospodarzyć, jako u siebie w domu!
Grodno nikomu prawdę rzekłszy dogodném nie było, bo naówczas gdy się pierwszy Sejm miał tu zgromadzić, miasto było całe drewniane, a i lepszych dworów z drzewa mało w niem było.