Strona:Józef Gara - Zbiór wierszy o wilamowskich obrzędach i obyczajach.pdf/69

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


TANIEC I ODWROTNE PRZYZWYCZAJENIE


TAŃCUJĘ DO TYŁU I DO PRZODU
MAM DOMEK BEZ DRZWI
MAM MIOTŁĘ BEZ SZTYLA
MAM ŁÓŻKO BEZ PODUSZKI

ZALOTNICY PRZYCHODZĄ DO MNIE
PRZEZ OKNO NIE PRZEZ DRZWI
NIEDŁUGO U MNIE PRZEBYWAJĄ
W MOJEJ IZBIE NIE MA ŁAWKI

SĄSIEDZI DZIWIĄ SIĘ BARDZO
JAK MOŻNA MIESZKAĆ BEZ DRZWI
JAKA TO MIOTŁA BEZ SZTYLA
JAK MOŻNA SPAĆ BEZ PODUSZKI

JESTEM JUŻ TAK PRZYZWYCZAJONA
WIECZÓR ŚWIECI KSIĘŻYC
W DZIEŃ ŚWIECI SŁOŃCE
TO WSZYSTKO MI WYSTARCZA