Strona:Józef Birkenmajer - Św. Jan Chryzostom.djvu/10

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


musiał na rozkaz swej zwierzchności duchownej wieść publiczne rozmowy z tłumem wiernych, wygłaszać doń kazania, zwane homiljami. Głosił je odtąd często, conajmniej dwa razy na tydzień, przed Wielkanocą nawet codziennie. Tę samą powinność spełniał następnie jako biskup w Konstantynopolu.
Napróżno więc uciekał Jan Chryzostom od gwaru i ponęt świata, napróżno odrzucał — ofiarowaną mu już w r. 373 przez antjocheńczyków — mitrę biskupią, napróżno uchylał się od popularności i sławy, jaka szła wszędzie za nim dzięki jego złotoustej wymowie oraz przymiotom ducha i serca. Rozkazy zwierzchników duchownych i świeckich oraz nieprzewidywany bieg wydarzeń zmuszały go do podążania drogą odmienną od tej, jaką był sobie w myślach wytyczył. Czy dobrze robił, że się wkońcu poddawał tym okolicznościom?
Pod tym względem nie mamy wątpliwości, gdy chodzi o rozkazy przełożonych duchownych w Antjochji. Zważmy bowiem, że biskup

8