Strona:Iliada3.djvu/226

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

Ale się tak przed niemi należycie schronił,
Że długo śledząc wszędy, czas się próżno trwonił.
Dopiero Agamemnon rzecze: „Widzą wasze
Oczy zwycięztwo brata mego, niechże w nasze
Helena ręce, od was powróci z skarbami:
Greków odtąd będziecie wy hołdownikami.„
Atrydes wyrzekł, woysku to się iego zdało,
Tysiącznemi głosami pochwalaiąc wrzało.