Strona:Ibanez - Czterech Jeźdźców Apokalipsy 01.djvu/156

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


my arystokrację ludzkości, „sól ziemi“ jak powiada nasz Wilhelm.
Argensola słuchał z osłupieniem tych dumnych twierdzeń. Wszystkie narody przeszły przez gorączkę imperjalizmu. Grecy dążyli do hegemonji, bo byli najbardziej cywilizowani i byli w swem mniemaniu najbardziej zdatni do cywilizowania innych ludzi. Rzymianie, zdobywszy świat, ustanowili prawo i zasady sprawiedliwości. Francuzi Rewolucji i Cesarstwa usprawiedliwiali swoje podboje pragnieniem oswobodzenia ludzi i posiewu nowych pojęć. Tak samo Hiszpanie XVI-go wieku, walcząc z połową Europy o jedność religijną i wytępienie herezji, pracowali dla ideału błędnego może, uczciwego, ale bezinteresownego.
Wszystkie narody w historji działały dla czegoś, co uważały za szlachetne i stojące ponad ich własnym interesem. Tylko Niemcy owego profesora zamierzały narzucić się światu w imię rzekomej wyższości ich tasy, wyższości, której w nich nikt nie uznawał, którą one sobie same przypisywały, nadając dowodzeniom werniks fałszywy nauki.
— Dotychczasowe wojny prowadzili żołnierze — ciągnął dalej Hartrott, lecz ta, która się teraz zacznie będzie wojną żołnierzy i profesorów. W przygotowaniu jej Uniwersytet wziął taki sam udział, jak Sztab Generalny. Nauka germańska najpierwsza ze wszystkich złączona jest na zawsze z tem, co rewolucjoniści łacińscy nazywają pogardliwie militaryzmem. Siła, władczyni świata, jest tą, która tworzy prawo, która zapładnia naszą cywilizację jedynie prawdziwą. Nasze