Strona:Ibanez - Czterech Jeźdźców Apokalipsy 01.djvu/137

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


mistrzem“. Tango pochłonęło wszystkie umysły, stało się przedmiotem wszystkich rozmów. Nawet Akademja zainteresowała się niem, aby wykazać uczenie, że młodzież starożytnych Aten oddawała się podobnej rozrywce. A senator Latour marzył przez całe życie o republice Ateńskiej dla swego kraju.
Młody Desnoyers poznał na tych zebraniach państwo Laurier. On był inżynierem, posiadającym fabrykę automobilów w okolicach Paryża. Był to mężczyzna trzydziesto pięcio letni, trochę ociężały, małomówny, który wodził dokoła siebie powolnem spojrzeniem, jak gdyby chciał przeniknąć do głębi ludzi i rzeczy. Pani Laurier była młodszą o dziesięć lat od swego męża i tworzyła z nim krzyczące przeciwieństwo. Lekkomyślna, elegancka, pusta, kochała życie dla przyjemności i uciech, jakie jej ono mogło dostarczyć. Przyjmowała z uśmiechniętą obojętnością milczące i poważne uwielbienie swego małżonka. Nie mogła uczynić mniej dla człowieka jego zalet. Prócz tego, wniosła mu w posagu trzykroćstotysięcy franków, który to kapitał posłużył inżynierowi do rozszerzenia jego przedsiębiorstwa. Senator pośredniczył w zawarciu tej małżeńskiej spółki. Laurier interesował go, jako syn przyjaciela jego młodości.
Obecność Juljana stała się dla Margarity Laurier promieniem słońca w nudnym salonie Latoura. Uprawiała ona namiętnie modny taniec, uczęszczając na „herbatki z tangiem“, gdzie królował Desnoyers, Ujrzeć się nagle u boku tego sławnego i zajmującego człowieka, którego wydzierały sobie kobiety!... co za szczęś-