Strona:Ibanez - Czterech Jeźdźców Apokalipsy 01.djvu/022

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


czystość jej budowy o silnych wiązaniach i dużych, zdrowych zębach, które przywodziły na pamięć niepoczciwe porównanie Desnoyers‘a. „Jest chuda, a mimo to ogromna“ mówił sobie, przypatrując się jej. Ale w miarę jak się jej przypatrywał doszedł jednocześnie do przekonania, że jest najbardziej dystyngowaną kobietą na parowcu; dystyngowaną na potrzeby podróży morskiej i elegancką w stylu monachijskim, w sukniach o barwach nieokreślonych, które przywodziły na pamięć malarstwo perskie i winiety rękopisów średniowiecza. Mąż zachwycał się elegancją Berty, ubolewając potajemnie nad jej wiotkością, jak nad zbrodnią zdrady stanu. Ojczyzna niemiecka pyszniła się płodnością swoich kobiet. Kajzer przy swoich artystycznych zachciankach oświadczył kiedyś, że prawdziwa piękność niemiecka powinna mieć w pasie przynajmniej metr pięćdziesiąt.
Gdy Desnoyers wszedł do palarni i zajął miejsce, które mu zachowała Radczyni, małżonek jej i jego okazali towarzysze trzymali bezczynnie karty w ręku nad zielonym stolikiem. Herr Rath w dalszym ciągu wypowiadał swoją mówkę pomiędzy przyjaciółmi, a słuchacze wyjmowali cygara z ust, by wydawać pomruki uznania. Obecność Juljana sprowadziła uśmiech ogólnej uprzejmości. To Francja przychodziła bratać się z niemi. Wiedzieli, że jego ojciec był Francuzem i to wystarczyło, by go przyjęli, jak gdyby przybywał prosto z quai d‘Orsay jako przedstawiciel najwyższej dyplomacji Rzeczypospolitej. Zapał prozelityzmu sprawił