Strona:Historya Stefana na Czarncy Czarnieckiego.pdf/70

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


ków, oprócz tych, które dotąd płaciły. Aby osoby duchowne obojej płci używały tych samych przywilejów, które im są pozwolone. Aby urzędnicy miasta i zamku Krakowa, tudzież wszyscy stanu szlacheckiego, znajdujący się w mieście podczas oblężenia, wyszli wolno dokąd się im podoba, i zabezpieczone mieli dostojności swoje, i dobra, które posiadają. Aby akta publiczne, instrumenta, przywileje, pisma, bądź wojskowe, bądź cywilne, a tem bardziej kościelne, nienaruszone zostały. Aby sądy, juryzdykcye, urzedy wszelkich magistratur, dawnym sposobem odprawowane były. Aby wolno było każdemu wyjść z miasta a nawet z kraju, tudzież sprzedać albo zamienić dobra ruchome i nieruchome. Aby miasto Kraków z swoim magistratem i obywatelami zachowane było przy dawnych przywilejach i prawach. Aby akademia krakowska zachowane miała wszelkie przywileje, których dotąd używa. Aby jaśnie wielmożny Stefan na Czarncy Czarniecki kasztelan kijowski, zamku i miasta Krakowa rządca, z Fromholdem Wolfiuszem starostą dyneburskim, z oficerami i całym garnizonem wyszedł z miasta, mając rozwinione chorągwie, broń nabitą, ląty zapalone, przy odgłosie tarabanów, prowadząc z sobą dwanaście sztuk harmat. Aby im wszystkim dane były dobra królewskie na pograniczu szląskiem na stonowisko przez przeciąg dwóch miesięcy przez który czas nie wolno im będzie wojować przeciw najjaśniejszemu królowi szwedzkiemu. Aby ministrom, konsyliarzom i dworskim najjaśniejszego króla polskiego wolne do niego przejście pozwolone było. Aby wszyscy zabrani w niewolą z obu stron, ile ich być mogło, wypuszczeni byli na wolność. Aby archiwum koronne oddane było najjasniejszemu królowi szwedzkiemu. Aby armaty i inna broń należąca do zamku i miasta została w Krakowie. Nakoniec aby jaśn. wielm. rządca Krakowa dał zaręczenie, jako nie ma żadnej zdrady przez miny lub jakikolwiek inny sposób zostawiony w Krakowie na zgubę Szwedów.“
Te punkta siedmnastego października podpisawszy Karol, posłał Slipenbacha, aby był w zastawie za Czarnieckiego, którego miał ciekawość oglądać, Nie potrze-