Strona:Historya Stefana na Czarncy Czarnieckiego.pdf/61

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


dobra nieprzyjaznych sobie, i tych wszystkich, którzy wierni byli królowi swemu, niszczył i na skarb króla szwedzkiego oddawał.
Karol wyszedłszy z Warszawy aby ścigał Jana Kazimierza, o którym powziął wiadomość, iż był w Sulejowie, wysłał przed sobą Wittemberga z kawaleryą i sam za ni jak najprędzej pośpieszył. Uwiadomiony o zamyśle nieprzyjaciela Jan Kazimierz dał rozkaz dwunastu pułkom aby broniły przeprawy Szwedom na rzece Drzewica, zatrzymując ich, pókiby się nie przysposobił lepiej, i nie ustawił wojska do boju. Powiodło się pułkom iż nad brzegiem rzeki około Opoczna znalazłszy Szwedów bezpiecznie spoczywających, i konie ich rozsiodłane na paszy, tak pomyślnie uderzyły na nich, iż wielką klęskę poniósłby nieprzyjaciel, gdyby Jan Kazimierz przysłał był jakiekolwiek posiłki; ale on złożywszy radę, cofnął się pod wieś Straszowa Wola, gdzie nazajutrz za przybyciem Wittemberga ustawił wojsko swoje do boju, tak pomyślnie opierając się nieprzyjacielowi, iż dwieście położył na bojowisku, Forguel i Königsmark wpadli w ręce naszym, a Wittemberg został raniony. Ale gdy król szwedzki przybył z świeżem wojskiem chociaż w nierównej liczbie, trwożyć się zaczęli nasi, i myśląc raczej o tem jakby ujść przed nieprzyjacielem, odciągnęli pułki od bitwy, i wysłali je aby ubezpieczyły trudną przeprawę przez las. Jan Kazimierz widząc powszechną trwogę, uszedł zawczasu do Włoszczowy, zleciwszy los wojska Lanckorońskiemu hetmanowi polnemu, aby porządnem odprowadzeniem ocalił je przynajmniej, jeżeliby nie miał nadziei zwycięstwa. Starał się hetman dodawać serca swoim, ale ci zdjęci nadzwyczajną bojaźnią, puścili się w haniebną ucieczę, odstępując Szwedom obozu, sprzętów i trzech tysięcy wozów.
Po tak żalosnym przypadku Jan Kazimierz udał się do Krakowa, gdzie Ludwika królowa żona jego używała wszelkich sposobów, aby się umocniła. Nadciągnęło wkrótce za królem kwarciane wojsko, ale opuszczone od szlachty: ta bowiem, rozumiejąc iż w domu schroni się przed nieprzyjacielem, odstąpiła króla i oj-