Strona:Historya Stefana na Czarncy Czarnieckiego.pdf/21

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Najpierwszy dowód męstwa swego dał Czarniecki na wojnie moskiewskiej, roku 1633. Powodem do tej wojny był car Michał Fiedorowicz, który nie czekając końca zawartego pokoju na lat czternaście, jak tylko powziął wiadomość o śmierci Zygmunta III, wysłał wojska swoje do Litwy, które obległszy Smoleńsk, pustoszyły całą okolicę, i coraz dalej szerzyły się po kraju. Częścią nieład i zamieszanie podczas bezkrólewia, częścią sejm i inne zatrudnienia nowo obranego króla Władysława IV, odwlekły do czasu wyprawę, tak dalece, iż dopiero w miesiącu maju 1633, zebrawszy król naprędce wojsko, ruszył z niem do Wilna, i przez dwa miesiące oczekując na większe posiłki, wsparty nakoniec ludem uciśnienym od nieprzyjaciela, udał się pod Smoleńsk pierwszych dni września. Trzymał to miasto w oblężeniu Michał Borysewicz Sehin, z Szymonem Wasylowiczem kniaziem Prozorowskim, którzy dając ustawicznie ognia do murów, znacznie już je byli nadwerężyli. Ale Stanisław Wojewódzki mąż waleczny i biegły w sztuce wojennej, przez ośm miesięcy wytrzymując oblężenie, bronił się nieprzyjacielowi dając mu mężny odpór. Z tem wszystkiem, nie tak potęga Moskalów, jak raczej niedostatkiem żywności i potrzeb wojennych będąc przyciśniony, myślał nakoniec o poddaniu miasta, gdy tym czasem Władysław król idąc na odsiecz, wysłał przez sobą książęcia Krzysztofa Radziwiłła wojewodę wileńskiego który z drugiej strony rzeki Dniepru uderzywszy na nieprzyjaciela pomieszał mu szyki, i odpędził od murów. Korzystając z tej pomyślności Władysław, wszedł z znaczną częścią wojska swego do miasta, i przymusił kniazia Prozorowskiego, stojącego jeszcze około murów, iż w nocy w wigilią świętego Michała odstąpił od oblężenia, i udał się do obozu Sehina. Król opatrzywszy miasto w żywność i potrzeby wojenne, zostawił je pod rządem Alexandra Gąsiewskiego wojewody smoleńskiego, sam zaś z całem wojskiem udał się ku obozowi nieprzyjacielskiemu. Przez całą zimę wojska nasze trzymały w oblężeniu Moskalów, a czegokolwiek odwaga i cierpliwość w znoszeniu największych przykrości i niewczasów dokazać mogą, wszystko to naówczas widzieć się dało