Strona:Historya Stefana na Czarncy Czarnieckiego.pdf/15

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


ojczyzna, w męstwie i dzielności jego znalazła obronę. Chciwość panowania, którą stan wyniszczonej Polski podżegał w silnym sąsiedzie, uzbroiwszy go w przemoc, czyniła mu nadzieję podchlebną dumym zamysłom. Liczne wojsko moskiewskie wkroczywszy w granice nasze, posiadło znaczną część Litwy i Ukrainy, na ten czas jeszcze kiedy naród stawić się musiał Szwedom, a Czarniecki ratując sprzymierzonych Duńczyków, oswobadzał polskim orężem Alsen. Już Wilno, Grodno, Miński, Troki, i inne znaczniejsze miasta trzymał nieprzyjaciel, gdy obrońca nasz przyzwany z Holzacyi ustawą sejmową, pośpieszył na ratunek ojczyznie.
Rzadko podobne przykłady widzieć się dają w dziejach ludzkich, aby tak szczupłe siły, jak miał z sobą Czarniecki, dać mogły odpór licznemu i ogromnemu nieprzyjacielowi; ale męstwo jego przechodząc wszelkie siły, gotowało podobne prawie zdarzenie w dziejach naszych, jak w starożytności przywodzi nam na pamięć Maratońska potyczka. Pamiętna bitwa i zwycięstwo pod Połonką, uwieńczyły laurem skronie zwycięzcy, a dalsze jego pomyślne obroty pod Lachowicami, Połockiem, Niżynem, Peryasławiem, Ostrzem, Dziewicą i Nowogródkiem, wytępiwszy w kraju nieprzyjaciela, przyłączyły oderwaną od korony Litwę, i poskromioną w buncie Ukrainę przywiodły do posłuszeństwa i dawnej karności.
Tylą zwycięstwami ozdobiony Czarniecki, gdy podczas obrad pulicznych wyjeżdża na dziedziniec zamku królewskiego, nie tak zdobycz zabrana z nieprzyjaciela i jeńce które prowadził, jako okrzyk ludu dającego mu imię obrońcy i wybawiciela ojczyzny, służył za tryumf dzieł jego wojennych. Oświadczone mu dzięki od tronu, nadany dziedzictwem Tykocin, i przywilejem królewskim pamięć czynów jego przesłana do potomności, były nadgrodą niezrównanych zasług i prac podjętych dla miłości ojczyzny. Nie przestał jednak Czarniecki na tem słodkiem uczuciu, które ztąd sercu jego przynosiła chęć chwały. Nie tak wielkość nadgrody, jak podchlebny upominek wdzięcznej sobie ojczyzny, wzbudzając w nim winną ku niej wzajemność, z reszty nawet sił zwątlonych