Strona:Historya Stefana na Czarncy Czarnieckiego.pdf/130

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


siły i zamysły wrogie. Obydwóch stron wojska w takim stanie zostając, zdawały sie oczekiwać zaczepki, i raczej ostrożność niż chęć do bitwy wzajemnie okazywać sobie. Ale gdy nakoniec niedostatek żywności coraz bardziej dokuczać zaczął naszym, postanowił hetman z Czarnieckim uderzyć na nieprzyjaciela, ażeby ogłodzona cała okolica dłuższą zwłoką nie była potem przyczyną klęski.
Najprzód więc za otrąbienie ogłoszono ludziom przy wozach będącym, aby mieli napogotowiu topory i siekiery; potem wydany był rozkaz pod karą śmierci na tego, któryby albo wystrzeleniem, albo wynioślejszym głosem wydał nieprzyjacielowi zamysł wojska podsuwającego się pod obóz moskiewski w jak największej cichości. Tym sposobem ruszywszy z miejsca nasi, przeprawili się przez rzekę, i zrobili okopy z rozkazu Czarnieckiego na drugim brzegu, częścią dla bezpieczeństwa aby w czasie potyczki nie wziął im nieprzyjaciel tyłu, częścią aby mieć w swojej mocy rzekę, i łatwość przeprawy w potrzebie.
Jak tylko wojsko nasze posunęło się dalej uprzedzając świtanie, postrzegło straż moskiewską, która niespodziewając się bliskości naszych, bawiła się bezpiecznie igraszkami coraz się bliżej posuwając. Mgły powstające z bliskich jeziór zasłaniały naszcyh, a gwar śmiejących się i rozmawiających z sobą Moskalów był przyczyną, iż niesłysząc ani brzmienia ziemi ani koni rżących, napadli na lewe skrzydło, które Pan oboźny litewski prowadził. Natychmiast zaczęła się bitwa, tem pomyślniejsza dla naszych, im mniej spodziewana z przeciwnej strony. Rozproszeni Moskale, utraciwszy wodza swej straży, uciekli do obozu napełniając wielką trwogą wszystkich, ponieważ wielu budząc się ze snu nagle, i pomięszani niebezpieczeństwem, stracili przytomność mając się za zgubionych. Ale Dołhoruki spodziewając się tego co się przytrafiło, i zawsze czuwając, za pierwszym odgłosem strzelania wyprowadził kilka pułków przed obóz, aby wstrzymał niemi pierwsze nacieranie naszych, i dał czas swoim do nabrania serca. Miał on trzydzieści tysięcy Moskwy i Koazaków, a oprócz