Strona:Historya Stefana na Czarncy Czarnieckiego.pdf/109

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


żemy. Nie traćmy czasu i pory która się zdarza. Pozawszy w ojczyźnie, iż odwaga nie potrzebuje mostu do przeprawy, pokażmy teraz w Holsacyi, iż mężne serce nie lęka się nie bezpieczeństwa wód morskich“[1] To gdy mówi, dwanaście pułków nie uważając na szerokość morskiego kanału, rozciągającego się przeszło na dwadzieścia sześć stajań, czekały tylko rozkazu aby się rzuciły w morze, poszły wpław przeciw nieprzyjacielowi. Czarniecki prowadząc je za sobą, i mając już pozwolić odwadze swojej, postrzegł kilka łodzi i statków większych przy brzegu, a sposobem wielkich ludzi umiejąc korzystać z najmniejszej okoliczności, wynajduje dziwny sposób przeprawy. Kazał rozsiodłać konie wnijść ludziom do łodzi, z których każdy mając na sobie siodło trzymał przy łodzi konia na cuglach, a tym sposobem przebył szczęśliwie i z podziwieniem wszystkich kanał. Za przykładem Czarnieckiego, poszedł z wojskiem swoim elektor, i podobnym sposobem przeprawił się na drugą stronę, chociaż Niemcy strwożeni niebezpieczeństwem złorzeczyli wodzowi naszemu mając się za zgubionych, i nigdyby byli nie mieli tyle odwagi, gdyby przykład książęcia elektora nie pociągnął ich był do podobnego uczynku[2].

Szwedzi postrzegłszy iż związkowe wojsko puściło się na morze, odstąpili od brzegu. Aschemberg udał się do Sondeburga, a Kmuth do Nortburga znaczniejszych miast wyspy Alsen, szukając w murach bezpieczeństwa dla siebie. Za nimi Czarniecki przepłynąwszy szczęśliwie do brzegu, jak tylko osiodłane były konie poszedł w pogoń nie mając więcej jak czterdziestu z sobą. Elektor przeprawiwszy się na wyspę i widząc niebezpieczeństwo na które wystawiał się Czarniecki z tak małą garstką ludzi, wysłał za nim aby go odwiódł od przedsięwzięcia. Ale ten chcąc korzystać z trwogi nieprzyjaciela, i uniesiony żywością, dopędził uchodzących Szwedów, i rzuciwszy się tam gdzie była największa siła, zabił własną ręką kapitana, trzech innych dostał

  1. Kochowski Climactere II. na karcie 324.
  2. Kochowski Climactere II. na karcie 325.