Strona:Henryk Zieliński - Polacy i polskość ziemi złotowskiej.djvu/159

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ROZDZIAŁ VII.
ZAGADNIENIA SPECJALNE PRACY NARODOWEJ NA TERENIE POWIATU
(Walka z nazewnictwem polskim w pow. złotowskim — sprawa imion dla dzieci — zakazy używania języka polskiego w życiu codziennym — wydalenia).

Germanizacji ziemi i ludzi towarzyszył analogiczny proces w odniesieniu do charakteru zewnętrznego pow. złotowskiego. Mowa tu przede wszystkim o przekształcaniu polskich nazw i imion celem pozbawienia ich brzmienia polskiego oraz o wypieraniu języka polskiego ze stosunków między ludźmi w życiu codziennym.
Już przed zakończeniem I wojny nazewnictwo w powiecie było dość gruntownie zgermanizowane. Niemniej jednak pozostało kilkanaście miejscowości, których nazwy miały brzmienie czysto polskie, względnie zgermanizowane tylko „prowizorycznie“, tj. przez doczepienie do polskiego rdzenia niemieckiej końcówki lub też zmianę pisowni źródłosłowu (np. Tarnowke, Radawnitz, Petzewo, Schwente i in.).
Z chwilą ustalenia się stosunków po wojnie nastąpiła na odcinku nazewnictwa generalna ofensywa. Jeszcze przed rokiem 1928 landrat złotowski przeprowadził zmianę dotychczasowych nazw polskich w 11 miejscowościach, mianowicie: Osowo (Aspenau), Osówka (Espenhagen), Wersk (Seedorf), Dolniki (Wittenburg), Szkic (Kietz), Głubczyn (Steinau), Paruszka (Treuenheide), Pieczywo (Petzewo), Podróżna