Strona:Helena Mniszek - Czciciele szatana.djvu/76

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

trzeba być mistrzem prima sorte, ale i miłośnikiem tematu. Niezbędne cechy takiego odtwórcy to pasja natchnienia i subtelność cieniowania charakteru danej sceny, by wywołać wrażenie eleganckie piękna w grzechu. Musi w tem być szał zaraźliwy nawet i drażniąca podnieta, zarazem jakaś wzniosła dostojność i dużo satanizmu i wszechwładza potężna, która przykuwa i zachwyca. Gdy genjusz artysty niezdolny jest wywołać takich wrażeń w dziele tej treści, niech lepiej m a luje świętości.
— Czyli chcesz powiedzieć, że do odtworzenia boskości oblicza lub sceny religijnej, potrzebne mniejsze natchnienie? Z tem się nie zgodzę.
— Nie, dziecino, natchnienie zawsze obowiązuje, bez niego niem a dzieła. Tylko do oddania boskości konieczną jest głęboka wiara, co przy natchnieniu twórczym wystarczy. Obraz taki lub oblicze może malować zakonnik w swej celi, który świata Bożego nie widzi prócz wizji, będącej mu niejako drogowskazem, prócz serca, które wierzy i miłuje. Twórca zaś takiej Danae, winien posiadać rozleglejsze horyzonty in-