Strona:Gomulickiego Wiktora wiersze. Zbiór nowy.djvu/42

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Tańce.


Walc — to półsen błogi,
Nimf i sylfów tan...
Mazur krzyczy: „Z drogi!
Ja tu tylko pan!”
W polonezie zcicha
Spływa łza za łzą...
A oberek wzdycha:
„Zginąć — ale z nią!”





Mędrcy.


Do grona mędrców napędzać mnie chcecie,
Bym poznał źródła wszystkiego na świecie,
Gdyż mądrość tylko otwierać ma bramę
Do prawdy — reszta fałsz i blichtry same.
Zgoda, przystaję — lecz wpierw się ośmielę
Mędrców drużynę zapytać: — Dlaczego
O jednej rzeczy głosi prawd tak wiele,
A w każdej prawdzie twierdzi co innego?





Roztańczonej.


Mówisz, że fala tanecznych dźwięków
Unosi cię do nieba...